Marta Szulc: „Formy przejściowe”

 

Marta Szulc: „Formy przejściowe”

17.11.2017 – 7.01.2018

otwarcie wystawy: 17.11.2017 (piątek), godz. 18.00 / wstęp wolny

 

Zainteresowanie Marty Szulc miedziorytem opiera się na ciągłych próbach zdefiniowania tego medium na nowo. Głównym elementem „Form przejściowych” jest matryca graficzna, która staje się samodzielnym dziełem. O jej pierwotnej funkcji przypomina odbitka, jednak w odróżnieniu do tradycyjnie rozumianej grafiki, jej uzyskanie nie jest celem działania artystki.

Projekt prezentowany w Galerii Sztuki Wozownia koncentruje uwagę na miedzi – materiale, na którym powstaje miedzioryt. Właściwości tego metalu, jej miękkość oraz wysoka przewodność elektryczna, sprawiły, że okazał się przydatny także w produkcji obwodów drukowanych (PCB). Wycięte w miedzi „ścieżki” wyglądają jak elementy maszyn. To skojarzenie miało być w założeniu artystki tym, co zaszczepi w miedzioryt nowoczesność i będzie stanowić pomost między długą, wielowiekową tradycją tej techniki graficznej, a współczesną technologią.

Tytuł wystawy – „Formy przejściowe“ – to termin oznaczający organizmy, łączące cechy dwóch grup systematycznych. Ich istnienie zakładał Charles Darwin w swoim dziele „O powstawaniu gatunków”. To odniesienie do ewolucji nie jest przypadkowe. Jak zdradza artystka: „Miedzioryt zanika jak nieprzystosowany do nowych warunków gatunek. W mojej pracy chciałam przeprowadzić łagodną ewolucję, »update’ować« go na współczesny język sztuki. Każda kolejna praca to przesunięcie granicy – na wystawie »Przedmioty« (Warszawa, Galeria XX1, 2005) odbitki umieściłam w pudełkach, można je było obejrzeć, zaglądając przez mały otwór wycięty w ściance. W »Cesarskich narzędziach« (Warszawa, Galeria Foksal, 2009) prace zostały zdjęte ze ścian i położone na stołach jak chirurgiczne narzędzia. W »Formach przejściowych« odbitka traci swoje pierwotne znaczenie, miedzioryt i współczesna technologia stają się »formami rodzicielskimi«, bazą, na której próbowałam stworzyć nowoczesny obiekt. Abstrakcyjne wzory obwodów drukowanych, płytki, materiał… miały ułatwić moją ewolucję, jednak próba osadzenia miedziorytu we współczesności udała się połowicznie. I chociaż płytki matryc zostały pozbawione swojej pierwotnej funkcji, to technika – ich ręczne wykonanie – nadały im piętno przeszłości. Te futurystyczne prace są zawieszone w czasie. Powstały dziwne artefakty, fragmenty zapomnianej cywilizacji, które wyglądają, jakby mogły pasować do współczesnych maszyn”.

Marta Szulc – urodzona w 1980 roku w Płocku, mieszka i pracuje w Brwinowie pod Warszawą. Absolwentka Wydziału Grafiki Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie. Charakterystyczna dla jej twórczości jest symbioza tradycyjnych mediów (miedzioryt, akwarela) oraz technologii, która powoli przejmuje rolę natury i coraz częściej staje się tematem prac. Prace artystki były prezentowane w ramach wystaw indywidualnych, m.in. w Galerii Foksal (Warszawa) oraz zbiorowych, m.in. w Galerii Białej (Lublin), CSW Łaźnia (Gdańsk), Bałtyckiej Galerii Sztuki (Ustka), BWA (Wrocław).

 

Share
wróć