MARZEC I KWIECIEŃ W WOZOWNI

 

WYSTAWY:

 

Lustra. Odbicia, refleksy i skazy – wystawa zbiorowa

do 21.03.2021

artyści i artystki: Andrzej Bednarczyk, Judyta Bernaś, Łukasz Gierlak, Marek Glinkowski, Paweł Kwiatkowski, Adam Romaniuk, Dominika Sadowska, Krzysztof Tomalski, Viola Tycz

kurator: Sebastian Dudzik

Lustro w kulturze ma nie zwykle bogate konotacje symboliczne. Platońskie zwierciadło jest źródłem ułudy i pozornej wartości. Odbity w nim świat nie jest rzeczywistością i oddala człowieka od prawdy. Mami wiele obiecując, a tak naprawdę nic nie daje i pozostawia niedosyt. Takie zwierciadło ujawnia się choćby w lustrze wody, w którym odbicie własne zniewala Narcyza i prowadzi go do zguby.

Owo zniewolenie zwraca uwagę na relację, jaka dzięki lustrzanemu odbiciu powstaje między „ja” rzeczywistym i „ja” odbitym, przetworzonym. Kontemplacja swojego odbicia wyzwala w nas zarówno głębokie pokłady autorefleksji, jak i nieodpartą chęć różnorakiego kreowania siebie na nowo, ujawniania kameleonowej natury, w której się zatracamy, często nie potrafiąc oddzielić prawdziwego „ja” od tego wyobrażonego. Zresztą czym jest to „prawdziwe ja”? Lustrzane odbicie jest zarazem odwołaniem do nietrwałości naszej pamięci. Podobnie jak ono „fotograficznie” chwyta obrazy rzeczywistości, jednak w momencie zapisu zaczyna je przetwarzać, rozmywać i zacierać przez nawarstwienia kolejnych doświadczeń, czyni je efemerydami ciągle ewoluującymi w czasie. Z drugiej strony odbicie z jego wiernością uświadamia rzeczywistość „za nami” i w nas samych, staje się elementem pamięci i wiedzy o świecie.

„Lustra. Odbicia, refleksy i skazy” to niejako kontynuacja problematyki podjętej w wystawie „Energia-napięcia” (Galeria Elektrownia, Czeladź 2019), próba rozwarstwienia kondycji współczesnego człowieka, jego psychiki. Tym razem atrybutem wędrówki i zarazem katalizatorem jest lustro, a raczej odbicie, które powstaje na jego powierzchni. Ukierunkowuje ono uwagę na siebie samego, stosunek do świata i oznaczenie własnego miejsca w nim. Lustro rozumiane jako figura symboliczna odnosi się bezpośrednio do odbicia naszych emocji, poznania własnej osobowości, pamięci i odczucia absolutu, ale także nienasyconemu pragnieniu budowania siebie na bazie ułudy i pozorów, nieustannej autokreacji i destrukcyjnej miłości własnej.

 

 

Iwona Demko: „Jej Magnificencja Rektora”

do 28.03.2021

kuratorka: Marta Smolińska

Iwona Demko, jedna z najbardziej wyrazistych postaci polskiej sceny artystycznej, z tzw. różowej owcy[1] Wydziału Rzeźby krakowskiej ASP stała się w 2020 roku kandydatką na rektorę swojej Alma Mater. Nie wygrała, lecz – jak wiadomo od Katarzyny Kozyry – w sztuce marzenia mogą stawać się rzeczywistością. Dlatego w czasie indywidualnej wystawy w Galerii Sztuki Wozownia w Toruniu, w jej górnej, sali Demko zaaranżuje swój gabinet rektorski, pokazując jakby on wyglądał, gdyby to jednak ona przejęła stery uczelni w swe kobiece ręce. Oczywiście ów gabinet jest różowy, pełen różowych mebli i różowych dzieł sztuki, ale ten kolor to nie tylko wyraz kobiecości i słodyczy, lecz subwersywna barwa postfeminizmu, naznaczona konkretną postawą ideologiczną. Nie na próżno wszak Jej Magnificencja Rektora machała na ulicy biało-różową flagą zamiast biało-czerwonej, a jej rektorskie gronostaje nie są czarno-białe, lecz intensywnie różowe. Zamiast pompatycznego nakrycia głowy, które noszą rektorzy, na głowie ma ona różową szpilkę, butnie zwróconą obcasem ku niebu.

Cały strój i wystrój gabinetu Jej Magnificencji Rektory są wyrazistym manifestem, a zarazem wielkim pytaniem o pozycję kobiet na polskich uczelniach, nie tylko artystycznych. To bardzo (po)ważne pytanie, ponieważ statystyki wciąż wykazują miażdżącą przewagę mężczyzn na kierowniczych stanowiskach. Demko nie kreuje więc sytuacji frywolnej, żartobliwej czy groteskowej, lecz zabiera głos w ważnej debacie, dotyczącej społecznych ról, stereotypów i wciąż dominujących przekonań, że to mężczyźni lepiej nadają się na rektorów. Jej Magnificencja Rektora ma głęboko przemyślany program restrukturyzacji uczelni i dowartościowania kobiet w jej strukturach. Zna się na budżecie, rozumie funkcjonowania administracji i ma wizję rozwoju akademii. To program, w którym widać przyszłość przez różowe okulary.

[1] Grażyna Smalej, Różowa owca wydziału. Rozmowa z Iwoną Demko, w: „Nowa Orgia Myśli”, 17.12.2017, http://nowaorgiamysli.pl/index.php/2017/12/17/rozowa-owca-wydzialu/ (dostęp: 05.01.2020).

Iwona Demko  – artystka wizualna, femmenistka[1]. W 2001 roku ukończyła Wydział Rzeźby ASP w Krakowie, gdzie od 2008 roku pracuje, obecnie na stanowisku profesory ASP. Dotychczas wzięła udział w ponad 160 wystawach w kraju i za granicą (m.in. Muzeum Narodowe Poznań, CSW w Gdańsku, CRP w Orońsku, CSW w Toruniu, MOCAK). Kuratorka wystaw feministycznych, badaczka historii pierwszych studentek na krakowskiej ASP, autorka książki o Zofii Baltarowicz-Dzielińskiej, inicjatorka i organizatorka „Roku Kobiet z ASP” poświęconego 100-letniej obecności kobiet w krakowskiej ASP. Tworzy obiekty, instalacje, prace site-specific, wideo, prace w przestrzeni Internetu.

[1] Swoją siłę czerpie z grania kobiecością w miejscach, gdzie nie jest ona szanowana. Termin został użyty przez Despinę Stratigakos w „Gdzie są architektki?” (Centrum Architektury Warszawa 2019, s. 73) .

 

 

Michał Paryżski: „…obrazy będą malowały się same…”

09.04–02.05.2021

 „…obrazy będą malowały się same…” nie jest monografią twórczości zmarłego dwa lata temu Michała Paryżskiego. Celem wystawy, o konstrukcji otwartej i nieskończonej, jest raczej wskazanie najważniejszych obszarów zainteresowań artysty, który nigdy się nie zatrzymywał, nie robił podsumowań, ciągle poszukiwał, rozmyślał nad kolejnymi możliwościami.

Jak pisała Agnieszka Gniotek: „Poproszony o określenie najważniejszych «wytycznych» swojej twórczości Michał Paryżski na pierwszym miejscu stawia płaszczyznę obrazu jako temat i cel poszukiwań. Tendencje do konstruowania i zabudowywania płaszczyzny widać we wszystkich jego pracach, bez względu na to, czy używa technik czysto malarskich, rysunkowych, czy też posługuje się wypowiedziami konceptualnymi. Z drugiej jednak strony cała twórczość Michała Paryżskiego dzieje się na przecięciu literatury i plastyki. Artystę interesuje znak graficzny, zapis pisma, a w końcu linia. Przez wiele lat myślał o stworzeniu instalacji, która w pełni obrazowałaby wymyślony przez niego system «zarządzania» płaszczyzną. Zanim to nastąpiło rozwijał go w obrazach i rysunkach”. Dla Paryżskiego ważny był więc przede wszystkim koncept, którego pokłosie stanowił proces twórczy. Nie ignorował jednak wartości estetycznych, co szczególnie widoczne jest w jego malarstwie – gęstym, wibrującym…

Obok obrazów olejnych na toruńskiej wystawie pokazane zostaną głównie rysunki i szkice, a także sztandarowa praca Michała Paryżskiego: instalacja „Kreacje płaszczyzny”. Tytuł pokazu w Wozowni zaczerpięty został z wiersza artysty – wszak nie tylko formą plastyczną, ale i słowem starał się on opanować chaos. Miał nadzieję, że kiedy go już nie będzie „obrazy/ będą malowały się/ same/ nauczone/ przez/ białe/ ściany/ w gęstym/ od myśli/ powietrzu…”.

Michał Paryżski urodził się w Łodzi w 1946 roku. Ukończył Studium Nauczycielskie w Warszawie – specjalność: wychowanie plastyczne. Studiował na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Od 1977 roku w Szwecji mieszkał. Zajmował się malarstwem, grafiką, rysunkiem, instalacją. Pokazywał swoje prace na wielu wystawach indywidualnych, uczestniczył też w licznych pokazach zbiorowych, głównie w Szwecji i w Polsce. Zmarł w Sztokholmie 8 marca 2019 roku.

 

 

Ewa Kozera: “Temat rzeka”

09.04–02.05.2021

kuratorka: Joanna Gwiazda

“(…) Zależymy od pamięci jak las od drzew, a rzeka od brzegów. Powiem więcej, według mnie, stworzeni jesteśmy przez pamięć. Nie tylko my, świat w ogóle”[1].

Niewątpliwym spójnikiem twórczości Ewy Kozery jest pamięć – wszechobecna, będąca elementem składowym każdej cząstki materialnej i niematerialnej we wszechświecie. Pamięć to spoiwo względnie trudne do „obrobienia”, ponieważ zapętla się, urywa, myli znaczenia, jest ulotne, zaciera się, znika. Artystka nie boi się jej natury, z uwagą i wrażliwością podchodząc do jej materii eksploruje ją po swojemu. Wchodzi w mistyczne kooperatywy, tworzy miejsca „tu i tam”, gdzie przeszłość przenika się z teraźniejszością – swego rodzaju tunele czasoprzestrzenne, przez które można dostrzec zarysy przeszłości.

Realnym podłożem sztuki Ewy Kozery, jej lokalizacją i określonym punktem na mapie, jest Gródków, rodzinna miejscowość artystki, i jej okolice. Jest to dla niej obszar poszukiwania źródeł pamięci. Odnajduje je w różnego rodzaju artefaktach: zdarzeniach i miejscach naznaczonych historią, w przedmiotach należących do jej przodków, jak i do obcych – nie tylko nieznanych z imienia i nazwiska, ale i obcych-wygnanych, uznanych kiedyś za wrogów. Kreśląc ich mistyczne portrety i nakładając swoje wyobrażenia na ich wspomnienia, tworzy relacje. Sama nazywa ich przyjaciółmi.

Interesuje ją także sam mechanizm zapamiętywania, szczególnie rozbieżności pamięci, które ujawniają się w sposobach zapamiętania tego samego zdarzenia przez różne osoby, oraz pamięć intymna, będąca wewnętrznym dyskursem człowieka z samym sobą i ze światem.

Artystka czerpie również z natury, która jest dla niej nie tylko przestrzenią obecności człowieka i dziania się rzeczy, ale i bytem obdarzonym pamięcią własną. Pamięć natury jest długowieczna. Rośliny, w przeciwieństwie do zwierząt, nie potrafią uciekać i nie posiadają mózgu zdolnego do zapamiętywania, potrafią jednak bronić się przed nieprzyjaznym środowiskiem, wykorzystując w tym celu wspomnienia przebytych w przeszłości negatywnych zdarzeń. Czasami pomagają nam, ludziom, w zapominaniu, zarastają miejsca i rzeczy.

Rośliny są tłem i realnym środowiskiem wielu działań artystki.

Natura jest również samodzielnym tematem podejmowanym przez Ewę Kozerę, głównie w kontekście jej umierania i dewastacji przez człowieka. Prace te powstają pod wpływem silnych emocji, wywoływanych przez dziejące się na naszych oczach tragiczne wydarzenia, jak pożary bagien nadbiebrzańskich czy zbrodniczy odstrzał dzików. Artystka malując płonące bagna czy zagrożone wyginięciem głuszce, zwraca uwagę na oko patrzącego, który nie tylko jako myśliwy mierzy do celu, ale również ogląda tragedię jako rodzaj spektakularnego i ekscytującego widowiska za szybą, na ekranie laptopa. Chce byśmy pamiętali, że oko należy do człowieka i to my, ludzie, stoimy za tymi tragediami.

Tytuł wystawy, „Temat rzeka”, powstał, by pomieścić cały zasób pamięci, z którą poprzez swoją sztukę obcuje Ewa Kozera. Rzeka jest tu symbolem czasu i pamięci całego świata – świata, który jest „(…) żywą, nieustannie stawającą się na naszych oczach – jednością (…)”[2].

Rzeka przynosi i zabiera – taka jej natura. Nad rzeką zawsze dużo się dzieje, sama w ciągłym ruchu powoduje wględny ruch wszystkiego. (Joanna Gwiazda)

 [1] Wiesław Myśliwski, Traktat o łuskaniu fasoli, Kraków 2006, s. 378

[2] https://www.rp.pl/Kultura/191209471-Czuly-narrator-Pelny-tekst-noblowskiego-wykladu-Olgi-Tokarczuk.html, dostęp z 01.03.2021.

Ewa Kozera – ur. w 1993 roku w Katowicach. Absolwentka katowickiej ASP na kierunku malarstwo, uzyskała dyplom z wyróżnieniem w 2017 roku w pracowni Jacka Rykały. Bada obszar sztuk wizualnych, najczęściej malarstwa, rysunku i wideo, tworząc instalacje. Miała 14 wystaw indywidualnych oraz brała udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. W 2015 roku zakwalifikowała się do finału Biennale Malarstwa ,,Bielska Jesień’’. W 2017 roku otrzymała wyróżnienie w konkursie młodego malarstwa ,,Promocje’’ w Legnicy. Zdobywczyni Grand Prix na Triennale Martwej Natury w Galerii BWA w Sieradzu (2018) oraz Grand Prix na Triennale Małych Form Malarskich w Galerii Wozownia w Toruniu (2019). W 2019 roku otrzymała nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego dla młodych twórców. Została nagrodzona przez internetową galerię Grey Cube Gallery nagrodą honorową Merit Award (2020). W 2020 roku otrzymała Nagrodę Starosty Będzińskiego w Dziedzinie Twórczości Artystycznej, Upowszechniania i Ochrony Kultury.

 

 

 

Magda Górska: „Smażona skóra kurczaka, chrząstka i tteokbokki”

09.04–02.05.2021

W ramach wystawy „Smażona skóra kurczaka, chrząstka i tteokbokki” powracam do popularnych w Internecie filmów mukbangowych, dekonstruując przy tym ich wysoce performatywną narrację. Mukbangi to specyficzna forma streamingu, w którym głównym zajęciem ich inicjatora jest dokamerowa konsumpcja żywności. Kluczowy element kadru stanowi prezentacja jedzenia, a naturalną konsekwencją nadawania na żywo jest interakcja z widzami. Poza niezobowiązującymi rozmowami, streamerzy często proszeni są o wykonanie określonych poleceń, w tym zjedzenie potrawy w konkretny sposób lub w niestandardowym połączeniu. Ważną rolę odgrywa także ilość, rodzaj i sposób spożywanego jedzenia. Większość filmów charakteryzuje motyw przejadania się. Streamerzy często sięgają po niezdrowe czy ostre produkty. Nierzadko ich konsumpcja odbywa się „na czas”. Zrodzone dekadę temu w Korei Południowej mukbangi były odpowiedzią na wzrastający odsetek ludzi mieszkających samotnie i początkowo miały na celu podtrzymanie silnie zakorzenionej w tych rejonach tradycji wspólnego spożywania posiłku. Dziś wydają się osiągać szczyty kreacji i wskazują na ukryte pragnienia nowoczesnych społeczeństw. Nadmiar, przesada, zastępcza satysfakcja, potrzeba dominacji – wszystkie te czynniki składają się w jeden wielki totem nienasycenia, za którym stoi po prostu człowiek. W wystawie „Smażona skóra kurczaka, chrząstka i tteokbokki” jedzenie jest elementem znaczącym i punktem wyjścia dla wielowątkowej narracji o popędach ukrytych za burgerem XXL z sosem BBQ i instagramowym kultem porannej owsianki.

Magda Górska

Magda Górska – artystka wizualna, kulturoznawczyni. W 2020 roku ukończyła studia na Wydziale Sztuk Pięknych UMK. Obecnie doktorantka Academia Artium Humaniorum z zakresu nauk o sztuce, gdzie eksploruje przestrzenie internetu analizując polską nieprofesjonalną twórczość internetową pod kątem potencjału kulturotwórczego, edukacyjnego oraz galeryjnego. Tworzy wideoinstalacje, obiekty, performace. Na swoim koncie ma kilkanaście wystaw w kraju i za granicą.

 

 

WYDARZENIA

 

Rozmowa z prof. Martą Smolińską wokół książki „Haptyczność poszerzona. Zmysł dotyku w sztuce polskiej drugiej połowy XX i początku XXI wieku”

09.03.2021 (wtorek), godz. 18.30

profil na Facebooku Galerii Sztuki Wozownia

prowadzenie: Natalia Cieślak

O książce – z recenzji dr hab. Agnieszki Rejniak-Majewskiej: Książka Marty Smolińskiej „Haptyczność poszerzona…” należy do rzadkiego gatunku prac, w których wysoka świadomość metodologiczna i oryginalność koncepcji idzie w parze ze świetnym rozeznaniem w obszarze nowoczesnej i współczesnej sztuki. Tytułowa „haptyczność poszerzona” określać ma zdolność postrzegania i przeżywania przynależną czującej i myślącej podmiotowości, angażującą tyleż zmysły, co emocje i umysł. Pisząc o realizacjach angażujących i tematyzujących różne wymiary zmysłowości i empatycznego odczuwania, autorka interpretuje je od strony antropologiczno-filozoficznej, łącząc badania nad sztuką z kulturową historią zmysłów. Działania artystów młodszego pokolenia ukazane są w kontekście i na tle prac klasyków polskiej sztuki powojennej, takich jak Kantor, Maziarska i Szapocznikow, czy nestorów awangardy, jak Robakowski czy Natalia LL. W tych niezwykle „gęstych”, wieloaspektowych interpretacjach, Smolińska zachowuje zarazem lekkość, dystans i humor, dając czytelnikowi znać, że przez ową splątaną sieć tematów, faktów artystycznych i teorii prowadzi nas ktoś, kto czerpie z własnego, przemyślanego doświadczenia. „Haptyczność poszerzona…” to ważna książka w badaniach nad współczesną sztuką polską. Jej narracja nie trzyma się chronologicznych, historycznych podziałów, ale to odejście od wielkiej historii i polityczno-społecznych ram ma w sobie rys emancypacyjny.

Marta Smolińska – historyczka i krytyczka sztuki oraz kuratorka, zafascynowana sztuką współczesną i jej relacjami z tradycją artystyczną. Obecnie profesorka Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Nomadka i wielbicielka niekonsekwencji , nieustannie poszukująca nowych tematów badawczych. Autorka książek: „Młody Mehoffer” (Kraków 2004), „Puls sztuki. OKOło wybranych zagadnień sztuki współczesnej” (Poznań 2010), „Otwieranie obrazu. De(kon)strukcja uniwersalnych mechanizmów widzenia w nieprzedstawiającym malarstwie sztalugowym II połowy XX wieku” (Toruń 2012) oraz „Julian Stańczak. Op art i dynamika percepcji” (Warszawa 2014); „Re-Orientierung. Kontexte der Gegenwartskunst in der Türkei und unterwegs” (red. z B. Dogramaci Berlin 2017). Gdy nikt nie widzi, jednym dotykiem zamienia w muzeach i galeriach dzieła haptyczne w taktylne.

 

 

Autorskie oprowadzanie Iwony Demko po wystawie “Jej Magnificencja Rektora” / online

11.03.2021 (czwartek), godz. 18.30

profil na Facebooku i kanał YouTube Galerii Sztuki Wozownia

Iwona Demko, jedna z najbardziej wyrazistych postaci polskiej sceny artystycznej, z tzw. różowej owcy Wydziału Rzeźby krakowskiej ASP stała się w 2020 roku kandydatką na rektorę swojej Alma Mater. Nie wygrała, lecz – jak wiadomo od Katarzyny Kozyry – w sztuce marzenia mogą stawać się rzeczywistością. Dlatego w czasie indywidualnej wystawy w Galerii Sztuki Wozownia w Toruniu, w jej górnej, sali Demko zaaranżowała swój gabinet rektorski, pokazując jakby on wyglądał, gdyby to jednak ona przejęła stery uczelni w swe kobiece ręce. Oczywiście ów gabinet jest różowy, pełen różowych mebli i różowych dzieł sztuki, ale ten kolor to nie tylko wyraz kobiecości i słodyczy, lecz subwersywna barwa postfeminizmu, naznaczona konkretną postawą ideologiczną. Nie na próżno wszak Jej Magnificencja Rektora machała na ulicy biało-różową flagą zamiast biało-czerwonej, a jej rektorskie gronostaje nie są czarno-białe, lecz intensywnie różowe. Zamiast pompatycznego nakrycia głowy, które noszą rektorzy, na głowie ma ona różową szpilkę, butnie zwróconą obcasem ku niebu.

Cały strój i wystrój gabinetu Jej Magnificencji Rektory są wyrazistym manifestem, a zarazem wielkim pytaniem o pozycję kobiet na polskich uczelniach, nie tylko artystycznych. To bardzo (po)ważne pytanie, ponieważ statystyki wciąż wykazują miażdżącą przewagę mężczyzn na kierowniczych stanowiskach. Demko nie kreuje więc sytuacji frywolnej, żartobliwej czy groteskowej, lecz zabiera głos w ważnej debacie, dotyczącej społecznych ról, stereotypów i wciąż dominujących przekonań, że to mężczyźni lepiej nadają się na rektorów. Jej Magnificencja Rektora ma głęboko przemyślany program restrukturyzacji uczelni i dowartościowania kobiet w jej strukturach. Zna się na budżecie, rozumie funkcjonowania administracji i ma wizję rozwoju akademii. To program, w którym widać przyszłość przez różowe okulary. (Marta Smolińska, kuratorka wystawy)

 

 

Zmiana systemu, przemodelowanie życia: polskie domy i mieszkania po transformacji – wykład dr Doroty Leśniak-Rychlak

16.03.2021 (wtorek), godz. 18.30

profil na Facebooku i kanał YouTube Galerii Sztuki Wozownia

Przemiany gospodarcze lat 90. XX wieku zaowocowały realizacją marzeń Polaków o własnym domu. Po latach mieszkania w blokach mogli zamieszkać w domach jednorodzinnych najczęściej na przed-mieściach. Proces ten umożliwiły nowe mechanizmy finansowe, w tym kredyty hipoteczne. Podczas wykładu autorka książki „Jesteśmy wreszcie we własnym domu” przeanalizuje przemiany własnościo-we i społeczne związane z kreacją klasy średniej i powstaniem nowych modeli zamieszkiwania w okresie transformacji: domu na przedmieściu i apartamentowca na osiedlu grodzonym. Pokaże również mechanizmy odpowiadające za przywiązanie do idei własności prywatnej, dyskursu nowoczesności i obsesję porządku.

dr Dorota Leśniak-Rychlak – redaktorka naczelna kwartalnika „Autoportret” (od 2007 roku, wyd. Małopolski Instytut Kultury). Założycielka i prezeska Fundacji Instytut Architektury. Kuratorka i współkuratorka wielu wystaw architektonicznych, m.in.: „Figury niemożliwe” – Pawilon Polski na XIV Biennale Architektury w Wenecji, „Wreszcie we własnym domu. Dom polski w transformacji” – Festiwal Warszawa w Budowie, Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Inicjatorka i redaktorka wydań publikacji z kanonu teorii i praktyki architektonicznej, m.in.: Peter Zumthor, „Myślenie architekturą” (Kraków: Karakter 2008), Juhani Pallasmaa „Oczy skóry” (Kraków: Instytut Architektura 2012) oraz Juhani Pallasmaa „Myśląca dłoń” (Kraków: Instytut Architektury, 2016), a także redaktorka: „Teksty modernizmu. Antologia polskiej teorii i krytyki architektonicznej 1918–1981” (Kraków: Instytut Architektury 2018). Ostatnio opublikowała książkę „Jesteśmy wreszcie we własnym domu” poświęconą przemianom mieszkaniowym w Polsce w okresie transformacji.

 

 

Projektowanie dla obecności – wykład Agaty Kiedrowicz w ramach cyklu „Projekt dla…”

30.03.2021 (wtorek), godz. 18.30

profil na Facebooku i kanał YouTube Galerii Sztuki Wozownia

Dotrzeć na kraniec świata, wychylić się za horyzont, zajrzeć pod podszewkę oczywistości. Współczesny projektant, niczym ciekawski wędrowiec, podróżuje w głąb i wszerz, opowiadając o świecie tu i teraz, tym samym snując wizje o tym, co za chwilę. W świecie pełnym ograniczeń i niepewności wyzwaniem staje się uważna, ucieleśniona obecność. Czy design może sprawić, że „wyprojektujemy” się z kryzysu? Czy czułość, uważność i troska pomogą odbudować świat na nowo? 

Podczas wykładu opowiem o projektach, które pomagają być bliżej: swojego ciała, otoczenia, innych istot – ludzkich i pozaludzkich aktorów współczesnego świata. (Agata Kiedrowicz)

Agata Kiedrowicz – kuratorka i krytyczka designu, edukatorka i wykładowczyni. Pracuje interdyscyplinarnie, na styku humanistyki, sztuki i designu. Szczególnie interesuje ją projektowanie dla zmysłów oraz design jako narzędzie eksploracji i krytyki rzeczywistości. Wykłada w Akademii Sztuki w Szczecinie, School of Form oraz Collegium da Vinci, gdzie kieruje studiami podyplomowymi z obszaru mody i nowych mediów. Prelegentka prestiżowych konferencji (TEDx “Senses”), kuratorka wystaw, m.in “Polish Design Island”, „It feels! Design for the senses”, pokazywanych w Polsce i za granicą. Współpracuje z projektantami, artystami, instytucjami kultury i sztuki. Autorka publikacji o designie, modzie i sztuce na łamach m.in. Design Alive, KUKBUK, FUTU, USTA, Monitor Magazine, Newsweek Slow, Notes na 6. Tygodni Bęc Zmiany, KMag. Zajmuje się prognozami trendów i kreatywną strategią dla marek związanych z modą i designem, m.in. YES, PURO Hotels. W pracy łączy badawcze spojrzenie z narzędziami opartymi na intuicji i empatii, design thinking, pogłębionym researchem. Uważa, że dobry smak oznacza czułą i uważną postawę wobec ludzi i rzeczywistości. 

 

 

Bloki stoją nad Morzem Śródziemnym – wykład dr Doroty Jędruch w ramach cyklu „Architektura w Wozowni”

08.04.2021 (czwartek), godz. 18.30

profil na Facebooku i kanał YouTube Galerii Sztuki Wozownia

Wykład poświęcony będzie recepcji tradycji śródziemnomorskiej w teorii masowego budownictwa mieszkaniowego we Francji w XX w. Wpływy kultury antycznej z jednej strony, z drugiej – tradycji kulturowych krajów i ludów basenu Morza Śródziemnego, nie wydają się oczywistym punktem odniesienia w recepcji architektury blokowej. Jednak wątki klasyczne w architekturze modernistycznej nie budzą wątpliwości, a kontekst kolonialny i doświadczenia projektowe architektów francuskich w krajach Afryki Północnej są niezwykle istotne dla zrozumienia kierunków francuskiej polityki mieszkaniowej po 1945 roku. Odniesienia do kultury śródziemnomorskiej: architektury antycznej. tradycyjnej architektury arabskiej, poszukiwania prawzorów i początków twórczości, odwołania do tradycji pitagorejskiej, znaczenia pustyni w kulturze będą ważnym elementem teorii architektonicznej Le Corbusiera, ale także innych architektów XX–wiecznych.

Wykład będzie rozwijał wątki omawiane w książce „Blok jako dzieło sztuki. Trzy modele architektury socjalnej w XX wiecznej Francji. Le Corbusier, Emile Aillaud, Ricardo Bofill” (wyd. Universitas, 2020).

Dorota Jędruch – pracuje w Zakładzie Sztuki Nowoczesnej Instytutu Historii Sztuki UJ. Pracę doktorską „Trzy modele architektury socjalnej w XX-wiecznej Francji. Le Corbusier, Emile Aillaud, Ricardo Bofill” przygotowała pod kierunkiem prof. dr hab. Wojciecha Bałusa. Współkuratorka wystaw: m.in. „Za-mieszkanie 2012 – miasto ogrodów, miasto ogrodzeń” (Instytut Architektury/Muzeum Narodowe w Krakowie, 2012), „Reakcja na modernizm. Architektura Adolfa Szyszko-Bohusza” (Instytut Architektury/Muzeum Narodowe w Krakowie, 2013–2014), Figury niemożliwe/Impossible objects” (Instytut Architektury – Pawilon Polski na XIV Międzynarodowym Biennale w Wenecji, 2014), „Wreszcie we własnym domu. Dom polski w transformacji” (w ramach 8. edycji festiwalu „Warszawa w budowie”, 2016), „Moc muzeum” (Muzeum Narodowe w Krakowie, 2021). Współzałożycielka fundacji Instytut Architektury, zawiązanej z badaniami i popularyzacją wiedzy o problemach współczesnej architektury i urbanistyki. Stale współpracuje z kwartalnikiem „Autoportret”.

 

 

Share
wróć