STYCZEŃ I LUTY 2021 w Wozowni

 

[zakładka jest na bieżąco uaktualniana]

W związku z wprowadzeniem obostrzeń mających na celu przeciwdziałanie rozprzestrzenieniu się Covid-19, galeria – podobnie jak inne instytucje kultury – pozostaje nieczynna dla zwiedzających do odwołania, a wszystkie wystawy i wydarzenia odbywają się w formule on-line.

 

 WYSTAWY

 

/ Tomasz Rogaliński: „Neurotyczny stan niepewności”

15.01–21.02.2021

„My – ludzie – (…) dysponujemy mechanizmami obronnymi, pozwalającymi przeciwstawiać się zachowaniom opresyjnym. Jednym ze skutecznych sposobów radzenia sobie z czynnikami wyzwalającymi silne reakcje stresowe jest twórczość artystyczna. (…) Jeśli nie potrafimy wypowiedzieć czegoś dostatecznie głośno, możemy to uczynić za pomocą plastycznej ekspresji. Stany lękowe, autoagresja, samopotępienie – w tym autostygmatyzacja – tworzą obraz Cienia indywidualnego, rozumianego jako część nieświadomości (…). Osobowość człowieka przypomina wieloelementową układankę. Niektóre części pasują do siebie od razu, pozostałe wymagają czasu i uwagi, by mogły ustanowić spójną całość. Nawet, gdy wszystko jest już kompletne, w każdej chwili może ulec rozproszeniu i wymieszaniu (dezintegracja). Pocieszająca jest myśl, że zawsze istnieje szansa na odbudowę, wzmocnieni wcześniejszym doświadczeniem możemy przyspieszyć proces scalania. Nie musimy być w tym całkowicie sami. Czasem warto postarać się o towarzystwo, zaprosić kogoś do własnego świata”. (Tomasz Rogaliński)

Tomasz Rogaliński (ur. 1987) – twórca samorodny, pracuje pod wpływem wizji w powiązaniu z wymiarem rzeczywistych przeżyć i doświadczeń. Stosuje szeroki zakres środków umożliwiających wypowiedź twórczą: glina, gips, styropian, tkanina, haft, rysunek. W swej twórczości konsekwentnie rozmywa pierwiastki męskie i żeńskie. Mieszka i pracuje w Koszalinie.

 

/ Łukasz Gierlak: „Rany cięte

22.01–21.02.2021

The soul sees by means of affliction … the wound and the eye are one and the same.

James Hillman

Odkrywając znaczenie miejsca pustego stawia się człowieka w roli UŻYTKOWNIKA TYLKO WŁASNEJ WYOBRAŹNI – i tą drogą można dać początek możliwości odnajdywania wartości jednostkowych człowieka przez jednoczesność WYPEŁNIANIA I INTERPRETACJI tegoż wypełnienia.

Jan Berdyszak

Ciężar obrazów, w dobie ich niezwykłej nadprodukcji, docierających do naszych oczu może je wybałuszać, oślepiać, rozcinać niczym najdelikatniejszą tkankę, ale też wzmacniać jak hartowane szkło. Oko jest jak miecz obosieczny. Linia powiek jest jednocześnie jak ostrze i otwarta rana, szczególnie wtedy, gdy oko jest przymknięte. Często mówimy, że coś „rani oczy” lub że ktoś „przecina coś wzrokiem”. Ten metaforyczny język bardzo sugestywnie  opisuje operacje wzrokowe, przyrównując niematerialne spojrzenie do materialnego, mającego wyraźny ciężar, ostrego narzędzia. Oko przyjmuje informacje oraz je wysyła, jest przy tym narzędziem niezwykle subtelnym, ale i surowym.

Prace, które prezentuję w ramach wystawy „Rany cięte”, wykonane są w technice węgla, a więc technice delikatnej i nietrwałej. Właściwości tego medium, takie jak miękkość i „tymczasowość” są według mnie bardzo bliskie naturze narządu wzroku. Oko jest delikatnym organem, ale z drugiej strony może unieść ogromny ciężar obrazów, dlatego z delikatnymi rysunkami oczu zestawiam ostre metalowe pręty, które przecinają jego materię lub się z nią stykają. Prace przedstawiają przede wszystkim zamknięte oko, które fizycznie zostaje „otwierane”. To, co znajduje się pomiędzy modułami – fragment pustej ściany – jest niczym swoisty parergon.

Poprzez zabiegi „rozcięcia” „zmuszam” oko do patrzenia, podczas gdy jest ono wciąż zamknięte. Zestawiane przeze mnie dwie przeciwstawne jakości, takie jak ostrość i delikatność, tworzą obraz oka uwikłanego, którego­ tkanka jest permanentnie „nacinana”,  podobnie jak to miało miejsce w jednej ze scen filmu „Pies andaluzyjski”. Wydaję mi się, że to metafora naszego widzenia, które jest „atakowane” przez ogromną liczbę „ciężkich” obrazów. Obrazów, których często nie chcemy widzieć, jak również „obrazów patologicznych”, o których pisał cytowany na wstępie James Hillman, mając na myśli te senne obrazy – metaforyczny język psychiki, które uderzają nas z wyjątkową, poruszającą siłą.

Łukasz Gierlak (ur. 1985 r.) – ukończył Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu na Wydziale Grafiki i Sztuki Mediów (2013). Doktorat na Wydziale Malarstwa i Rysunku na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu pod kierunkiem prof. Jarosława Kozłowskiego (2019). Głównym obszarem jego działań jest rysunek, często wchodzący w relacje z innymi mediami (obiekt, projekcja video).

 

/ Lustra. Odbicia, refleksy i skazy – wystawa zbiorowa

22.01–21.03.2021

artyści i artystki: Andrzej Bednarczyk, Judyta Bernaś, Łukasz Gierlak, Marek Glinkowski, Paweł Kwiatkowski, Adam Romaniuk, Dominika Sadowska, Krzysztof Tomalski, Viola Tycz

kurator: Sebastian Dudzik

Lustro w kulturze ma nie zwykle bogate konotacje symboliczne. Platońskie zwierciadło jest źródłem ułudy i pozornej wartości. Odbity w nim świat nie jest rzeczywistością i oddala człowieka od prawdy. Mami wiele obiecując, a tak naprawdę nic nie daje i pozostawia niedosyt. Takie zwierciadło ujawnia się choćby w lustrze wody, w którym odbicie własne zniewala Narcyza i prowadzi go do zguby.

Owo zniewolenie zwraca uwagę na relację, jaka dzięki lustrzanemu odbiciu powstaje między „ja” rzeczywistym i „ja” odbitym, przetworzonym. Kontemplacja swojego odbicia wyzwala w nas zarówno głębokie pokłady autorefleksji, jak i nieodpartą chęć różnorakiego kreowania siebie na nowo, ujawniania kameleonowej natury, w której się zatracamy, często nie potrafiąc oddzielić prawdziwego „ja” od tego wyobrażonego. Zresztą czym jest to „prawdziwe ja”? Lustrzane odbicie jest zarazem odwołaniem do nietrwałości naszej pamięci. Podobnie jak ono „fotograficznie” chwyta obrazy rzeczywistości, jednak w momencie zapisu zaczyna je przetwarzać, rozmywać i zacierać przez nawarstwienia kolejnych doświadczeń, czyni je efemerydami ciągle ewoluującymi w czasie. Z drugiej strony odbicie z jego wiernością uświadamia rzeczywistość „za nami” i w nas samych, staje się elementem pamięci i wiedzy o świecie.

„Lustra. Odbicia, refleksy i skazy” to niejako kontynuacja problematyki podjętej w wystawie „Energia-napięcia” (Galeria Elektrownia, Czeladź 2019), próba rozwarstwienia kondycji współczesnego człowieka, jego psychiki. Tym razem atrybutem wędrówki i zarazem katalizatorem jest lustro, a raczej odbicie, które powstaje na jego powierzchni. Ukierunkowuje ono uwagę na siebie samego, stosunek do świata i oznaczenie własnego miejsca w nim. Lustro rozumiane jako figura symboliczna odnosi się bezpośrednio do odbicia naszych emocji, poznania własnej osobowości, pamięci i odczucia absolutu, ale także nienasyconemu pragnieniu budowania siebie na bazie ułudy i pozorów, nieustannej autokreacji i destrukcyjnej miłości własnej.

 

/ Iwona Demko: “Jej Magnificencja Rektora”

26.02–28.03.2021

kuratorka: Marta Smolińska

Iwona Demko, jedna z najbardziej wyrazistych postaci polskiej sceny artystycznej, z tzw. różowej owcy[1] Wydziału Rzeźby krakowskiej ASP stała się w 2020 roku kandydatką na rektorę swojej Alma Mater. Nie wygrała, lecz – jak wiadomo od Katarzyny Kozyry – w sztuce marzenia mogą stawać się rzeczywistością. Dlatego w czasie indywidualnej wystawy w Galerii Sztuki Wozownia w Toruniu, w jej górnej, sali Demko zaaranżuje swój gabinet rektorski, pokazując jakby on wyglądał, gdyby to jednak ona przejęła stery uczelni w swe kobiece ręce. Oczywiście ów gabinet jest różowy, pełen różowych mebli i różowych dzieł sztuki, ale ten kolor to nie tylko wyraz kobiecości i słodyczy, lecz subwersywna barwa postfeminizmu, naznaczona konkretną postawą ideologiczną. Nie na próżno wszak Jej Magnificencja Rektora machała na ulicy biało-różową flagą zamiast biało-czerwonej, a jej rektorskie gronostaje nie są czarno-białe, lecz intensywnie różowe. Zamiast pompatycznego nakrycia głowy, które noszą rektorzy, na głowie ma ona różową szpilkę, butnie zwróconą obcasem ku niebu.

Cały strój i wystrój gabinetu Jej Magnificencji Rektory są wyrazistym manifestem, a zarazem wielkim pytaniem o pozycję kobiet na polskich uczelniach, nie tylko artystycznych. To bardzo (po)ważne pytanie, ponieważ statystyki wciąż wykazują miażdżącą przewagę mężczyzn na kierowniczych stanowiskach. Demko nie kreuje więc sytuacji frywolnej, żartobliwej czy groteskowej, lecz zabiera głos w ważnej debacie, dotyczącej społecznych ról, stereotypów i wciąż dominujących przekonań, że to mężczyźni lepiej nadają się na rektorów. Jej Magnificencja Rektora ma głęboko przemyślany program restrukturyzacji uczelni i dowartościowania kobiet w jej strukturach. Zna się na budżecie, rozumie funkcjonowania administracji i ma wizję rozwoju akademii. To program, w którym widać przyszłość przez różowe okulary.

[1] Grażyna Smalej, Różowa owca wydziału. Rozmowa z Iwoną Demko, w: „Nowa Orgia Myśli”, 17.12.2017, http://nowaorgiamysli.pl/index.php/2017/12/17/rozowa-owca-wydzialu/ (dostęp: 05.01.2020).

Iwona Demko  – artystka wizualna, femmenistka[1]. W 2001 roku ukończyła Wydział Rzeźby ASP w Krakowie, gdzie od 2008 roku pracuje, obecnie na stanowisku profesory ASP. Dotychczas wzięła udział w ponad 160 wystawach w kraju i za granicą (m.in. Muzeum Narodowe Poznań, CSW w Gdańsku, CRP w Orońsku, CSW w Toruniu, MOCAK). Kuratorka wystaw feministycznych, badaczka historii pierwszych studentek na krakowskiej ASP, autorka książki o Zofii Baltarowicz-Dzielińskiej, inicjatorka i organizatorka „Roku Kobiet z ASP” poświęconego 100-letniej obecności kobiet w krakowskiej ASP. Tworzy obiekty, instalacje, prace site-specific, wideo, prace w przestrzeni Internetu.

[1] Swoją siłę czerpie z grania kobiecością w miejscach, gdzie nie jest ona szanowana. Termin został użyty przez Despinę Stratigakos w „Gdzie są architektki?” (Centrum Architektury Warszawa 2019, s. 73) .

 

WYDARZENIA (on-line)

Wszystkie wydarzenia odbywają się na fanpage’u na Facebooku i kanale YouTube Galerii Sztuki Wozownia

 

Wernisaż wystawy Tomasza Rogalińskiego „Neurotyczny stan niepewności”

15.01.2021 (piątek), godz. 18.00

 

Wernisaż wystawy zbiorowej „Lustra. Odbicia, refleksy i skazy” oraz wystawy Łukasza Gierlaka „Rany cięte”

22.01.2021 (piątek), godz. 18.00

 

Wernisaż wystawy Iwony Demko „Jej Magnificencja Rektora”

26.02.2021 (piątek), godz. 18.00 / FB i YT

 

Szczegółowe informacje o pozostałych internetowych spotkaniach, oprowadzaniach, wykładach itp. – WKRÓTCE!

 

Zapraszamy na nasz kanał YouTube, gdzie czeka szereg wykładów, prezentacji artystycznych i materiałów dotyczących minionych wystaw.

 

Share
wróć