Finisaż wystawy Złe Przeczucie | Performance Darii Silczuk i Mikołaja Zapieca

28.09.2025 r. (niedziela), godz. 16:30
Wstęp wolny
ul. Rabiańska 20 / wejście od ul. Ducha św. 6 

Zapraszamy na finisaż wystawy “Złe przeczucie”, w ramach którego artyści Kolektywu artystycznego “Strzęp” – Dariia Silczuk, Mikołaj Zapiec, Zofia Warzocha oraz Maria Warzocha zaprezentują dwa performance pt. “Droga do”, “Miejsce” i “Przeczytaj, co Ci napisałam”.

Dariia Silchuk

“Droga do”

Miejsca, które dobrze znamy od dawna, z czasem się zmieniają — czy to przez nową zabudowę, przeprowadzkę, trzęsienie ziemi, powódź, wojnę — ale droga do tych miejsc i tak pozostaje w pamięci.

Czy jest jakaś droga do tych ulotnych, poniekąd nieistniejących miejsc?

W swoim performansie artystka próbuje znaleźć sposób, aby połączyć wspomnienia z przestrzenią, która ją otacza.

Mikołaj Zapiec

“Miejsce”

Performance jest próbą uchwycenia uniwersalnego doświadczenia poszukiwania własnego miejsca w świecie. To proces nieustannego dialogu pomiędzy jednostką a otoczeniem, pomiędzy wewnętrzną potrzebą samookreślenia a zmiennością przestrzeni, w której się poruszamy. Działanie to nie wskazuje jednoznacznych rozwiązań, lecz otwiera pole do refleksji nad samym momentem wyboru nad tym, jak decyzja o kierunku, ścieżce czy sposobie bycia staje się aktem twórczym samym w sobie.

Artysta, poprzez gest i obecność, stwarza sytuację symboliczną, w której droga nie jest prostą linią, lecz wielością możliwości, napięć i zawahań. Performance nie jest więc opowieścią o osiągniętym celu, ale o stanie przejścia, o wrażliwości wobec tego, co niepewne, oraz o odwadze podjęcia decyzji, która naznacza przyszłe istnienie, zarówno w wymiarze osobistym, jak i artystycznym.

Zofia Warzocha, Maria Warzocha

“Przeczytaj, co Ci napisałam”

Performace podejmuje temat rozstania i samotności, osadzony w zawiłej relacji bliźniaczek. Jedna z nich wyjeżdża za granicę, a druga zostaje, mierząc się z poczuciem straty i nieprzepracowaną tęsknotą. W trakcie występu jedna z sióstr leży nieruchomo na stole, podczas gdy druga za pomocą tuszu zapisuje na jej ciele wiadomości, które wysyłała w czasie rozłąki. Teksty pełne pretensji i bólu powoli pokrywają skórę, nakładają się na siebie i rozmazują, tworząc gęsty zapis emocji. Pisanie staje się przestrzenią gniewu i frustracji jednej siostry, a bierna obecność drugiej – gestem poddania i pokuty. Równolegle wybrzmiewa nagranie z odczytem zdań, które w danym momencie pojawiają się na ciele. Dzięki temu widz śledzi zarówno treść, jak i jej materialny zapis – słowa istnieją jednocześnie jako dźwięk i obraz. Audio wzmacnia napięcie pomiędzy bliskością a oddaleniem, miłością a oskarżeniem. Performance bada granice ciała, języka i emocji, stawiając widza w centrum intymnej, skomplikowanej relacji sióstr. 

O wystawie:

Złe przeczucie to cień, który kładzie się na codzienności, wprawiając ją w drżenie. To drżenie jest pulsowaniem naszej epoki, której grunt kruszy się pod ciężarem wojen, kryzysów i nieodwracalnych zmian. Rozchodzi się siecią niewidzialnych napięć, czekających na moment, by pęknąć.
Artyści zrzeszeni wokół wystawy „Złe przeczucie” zgłębiają najdelikatniejsze i najboleśniejsze strefy ludzkiego doświadczenia. Dotykają ciała planety kruszącej się w naszych rękach, wojny obecnej w osobistych pamięciach i traumach przenikających codzienność. Badają więzi rodzinne poddawane próbie, wiarę tracącą punkty odniesienia oraz kruchą równowagę psychiczną, w której obraz człowieka ulega zniekształceniu, a dystans do otaczającego świata rodzi wyobcowanie i melancholię.

Prezentowana na wystawie twórczość powstaje na styku doświadczenia indywidualnego i zbiorowego. Nie traktuje wojen, choroby, degradacji środowiska czy kryzysu psychicznego jako odległego tła, ale jako bezpośredni materiał, z którego utkane są prace. Każda z nich stanowi zapis konkretnego przeżycia, a zarazem pytanie o kondycję współczesnego świata, przesiąkniętego cichym, niewysłowionym lękiem. Jak pisał Jarosław Borszewicz: „Przerażają mnie śmierci, w których nie brałem udziału. Lękam się światów, których nie zamieszkam. Boję się siebie, którego nie znam”. Te dzieła, choć pozwalają obawom wybrzmieć, nie udzielają jednoznacznych odpowiedzi. Zmuszają raczej do namysłu, czy w obliczu narastających kryzysów potrafimy jeszcze formułować sens, czy jedynie trwamy w oczekiwaniu na to, co nieuchronne.

„Złe przeczucie” wskazuje na moment zawieszenia — gdy grunt, na którym stoimy, traci pewność, a świat, który znaliśmy, zaczyna przesuwać się pod naszymi stopami. To próba uchwycenia chwili, w której znane ramy przestają obowiązywać, a przestrzeń między nami wypełnia się wymianą doświadczeń i głęboką refleksją nad teraźniejszością.

wróć