Magdalena Parfieniuk: “HUMDRUM III, IV, V”

 

Magdalena Parfieniuk (Akademia Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu)

Tytuł: HUMDRUM III, HUMDRUM IV, HUMDRUM V

Technika: promarker na papierze, markery artystyczne, cienkopis, 100 cm x 70 cm

 

Cykl HUMDRUM jest zestawem prac, będących próbą odpowiedzi na pytania „po co?”, „dlaczego?” i „jak?”. Nieistotnym jest konkretyzowanie owych pytań, już same w sobie stanowią czynnik stresogenny. Cykl również nie zostanie nigdy zamknięty, ponieważ pytania te – odświeżane w zmiennej sytuacji życiowej – będą się pojawiać zawsze. Termin humdrum (z języka angielskiego) oznacza coś zwyczajnego, pospolitego, banalnego. Uznałam, że trafnie opisuje on to, jak pozornie błahe są nasze motywacje i impulsy, które wprawiają nas w czyn. Od dawna do wykonywania ilustracji wykorzystywałam markery artystyczne. Były to ilustracje mikroskopijnych rozmiarów. Męczyło mnie to ograniczenie, postanowiłam wykorzystać kolorystyczny potencjał rysunkowy do prac pełnowymiarowych. Wszyscy mówili mi: „Ty zwariowałaś, po co to robisz?”. Fakt, prace te kosztowały mnie wieleset godzin, wieleset pieniędzy i kontuzję małego palca prawej ręki. Jest to jednak mój ulubiony cykl i będę kontynuować jego realizację, do kiedy pozwoli mi na to sprawność umysłowa.

 

 

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ

 

 

Magdalena Parfieniuk (Akademia Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu)

Title: HUMDRUM III, HUMDRUM IV, HUMDRUM V

Technique: promarker on paper, art markers, 100 cm x 70 cm

 

The HUMDRUM series is a set of works that attempt to answer the questions – “what for?”, “why?” and “how?”. It is not important to concretise these questions, they are already a stressful factor in themselves. The cycle will also never be closed, because these questions, refreshed in relation to the life situation, will always appear. Humdrum, from English means something ordinary, common, banal. I found it aptly describes how seemingly trivial our motivations and the impulses that set us in motion. For a long time I used artistic markers to make illustrations. They were illustrations of microscopic size. I was tired of this limitation, I decided to use the colorful potential of the drawing for full-size works. Everyone told me: “You’re crazy. Why are you doing this?” That’s a fact, these works cost me many hundreds of hours, a lot of money and an injury to the little finger of my right hand. But this is my favorite cycle and I will continue it until my mental capacity allows me to do so.

 

 

RETURN TO MAIN PAGE

 

Share
wróć