Mdłości

kuratorka: Marta Smolińska

10.01. – 23.02.

 

Uczestnicy wystawy to głównie młodzi artyści z Poznania: Katarzyna Giełżyńska /Praga, Urszula Kluz-Knopek, Monika Mausolf, Justyna Olszewska, Martyna Pająk, Damian Reniszyn, Beata Szczepaniak, Marcin Zawicki.
„Koncepcja wystawy, tytułem nawiązująca do  książki francuskiego filozofa [Jean-Paul Sartre  Mdłości, 1938] nawiedziła mnie – pisze w tekście do katalogu kuratorka – pewnej nocy we śnie. Widziane wcześniej na jawie prace młodych artystek i artystów „zawiązały się” nagle w sieć znaczeń, od razu, jakby „odgórnie”, opatrzoną hasłem „Mdłości” i pytaniem, czy może mamy do czynienia z czymś w rodzaju „generacyjnego manifestu”. (…) Zdaniem Sartre’a, co wciąż pozostaje aktualne, mdłości służą autopercepcji obserwatora oraz autentycznemu doświadczaniu egzystencji. U francuskiego egzystencjalisty, podobnie jak u Nietzschego, doznanie to wyróżnia wybrańców poznania, a błysk wstrętu figuruje jako wydarzenie, które ma zdolność objawiania. Mdłości kryją więc ogromny potencjał krytyczny: można je bowiem opanować, czy też posiąść, przyswajając jako formę poznania, by zmagać się z własną wolnością i próbować jej do czegoś „użyć”, niezależnie od epoki, w której się żyje. Może zresztą ów krytyczny potencjał jest szczególnie nośny właśnie teraz, w epoce ponowoczesnej, w której królują kultura konsumpcyjna i tyrania możliwości?
Intuicyjnie wyczuwają to młodzi artyści, żyjący i tworzący w czasach, które odzwyczaiły nas od generowania wyrazistych manifestów pokoleniowych i dominujących nurtów, lecz bywają porównywane do rozproszonej energii pola minowego, gdzie tu i ówdzie rozlegają się wybuchy, choć nie można przewidzieć, czy i w jakim miejscu one nastąpią. Niniejszą wystawą sugeruję, że właśnie poznanie poprzez mdłości może być postrzegane jako jeden z takich wybuchów.(…)”
wróć