Toruń za pół ceny w Wozowni

 
W ramach akcji “Toruń za pół ceny” w dniach 25–27 marca w Galeria Sztuki Wozownia będzie można bezpłatnie oglądać trzy wystawy:
 
 
/ Sophia Pompéry: „Lapsus”
Pompéry tropi absurdy i paradoksy, wizualizując to, co często nieuchwytne dla oka, czy konfrontując nas z drobnymi błędami, dostrzeżonymi w miejscach, gdzie najmniej byśmy się ich spodziewali. Błyskotliwie gra z naszą rutyną i percepcyjnymi przyzwyczajeniami, podając w wątpliwość klisze i wyobrażenia zakorzenione w naszej pamięci. Sztuka tej artystki wzmaga w nas czujność i budzi podejrzliwość wobec postrzega(l)nej rzeczywistości, pokazując ją jako zaskakującą lub nieoczywistą.
 
 
/ Jerzy Hejnowicz: „Miejsce w czasie”
W przestrzeni galerii dominuje wielki, półkolisty obiekt. W całości można go obejrzeć tylko idąc dookoła niego, wzdłuż jego krawędzi, ale zawsze widząc jedynie fragment. To w pewnym stopniu przestrzenno-wizualny znak masy zwieszającej się z sufitu, jakby zagrożenia i ciężaru aktualnej rzeczywistości lub rodzaj wyobrażenia modelu, absorbującej wszelką energię, kosmicznej czarnej dziury. Stworzona przez artystę forma jest tak mocno zintegrowana z elementami charakterystycznymi dla architektury Wozowni, że bez nich w innej przestrzeni nie mogłaby zaistnieć. Całość tworzy silne doświadczenie sensualne, którego wymowa nie jest oczywista, choć niewątpliwie angażująca emocje.
 
 
/ Nika Grzymska: „Malarstwo”
Prace artystki znajdują powinowactwa w malarstwie materii, rozumianym w szerokim znaczeniu tego pojęcia jako pewna formuła estetyczna. Grzymska tworzy abstrakcje o urozmaiconej tektonice i zróżnicowanej fakturze, a tym, co absorbuje ją w najwyższym stopniu, są przede wszystkim substancjalne jakości medium i środki konstytuujące kompozycję pod kątem formalnym. Zasób narzędzi, jakich używała do tej pory w swoich obrazach, obejmuje – oprócz farb olejnych bądź akrylowych – także płótno, papier czy jutę oraz klej do scalania ich z podobraziem. Choć angażowane przez nią metody tworzenia zmieniały się w czasie – przeszła od porządkowania uprzednio impulsywnie nałożonych warstw kompozycji ku spokojnemu planowaniu układu – clou jej malarstwa pozostaje problem wzajemnego oddziaływania materii, struktury i koloru.
 
 
Share
wróć