“Życie w wyobraźni” – wystawa zbiorowa”Living in Imagination”

 

“Życie w wyobraźni” – wystawa zbiorowa

artyści / artystki: Bogusz Bogatko, Piotr Bosacki, Marta Buczkowska, Lim Cha, Marco Giordano, Józef Robakowski, Rozdzielczość Chleba, Gabriele de Santis, Claudia Sinigaglia, Tytus Szabelski

kuratorka: Dobrosława Nowak

 

otwarcie wystawy: 01.03.2019 (piątek), godz. 18.00 / wstęp wolny

Galeria Sztuki Wozownia, ul. Ducha św. 6

 

pokaz filmu Diego Marcona: 01.03.2019 (piątek), godz. 20.00 / wstęp wolny

OdNowa, kino „Niebieski kocyk” (mała scena), ul. Gagarina 37a

 

wystawa czynna do 28.04.2019

 

Między IRC-owym „Cześć, skąd klikasz?” a bieżącymi tweetami upłynęło prawie trzydzieści tłustych lat entuzjastycznego zadomawiania się w Globalnej Wiosce. Termin wprowadzony w 1962 roku przez Herberta Marshalla McLuhana w książce Galaktyka Gutenberga opisuje trend, w którym masowe media elektroniczne obalają bariery czasowe i przestrzenne, umożliwiając ludziom komunikację na masową skalę.

Druga strona medalu tego epokowego osiągnięcia to częściowa utrata kontaktu z rzeczywistością fizyczną. Termin „postradać zmysły” – ukuty dla zeufemizowania szaleństwa – jest zarazem wyjaśnieniem procesu utraty kontaktu sensualnego, a więc zapośredniczonego przez części ciała, takie jak uszy, nos czy język. Zwariować to znaczy żyć tylko w wyobraźni.

Psychologiczną barierą ochronną przed widzeniem świata w jego najprostszej formie (za względną przyjmijmy choćby powtarzalność pomiaru) jest bogactwo mechanizmów obronnych. Psychologia klasyczna apeluje o pozbycie się zniekształceń poznawczych, a odnalezienie (quasi-)obiektywnej prawdy utożsamia ze zdrowiem psychicznym. W książce Złudzenia, które pozwalają żyć autorzy obalają tę tezę, dowodząc, że podejście zakładające związek szeroko rozumianego zdrowia psychicznego z trafnym spostrzeganiem samego siebie i zewnętrznej rzeczywistości jest z gruntu niesłuszne. Baumeister zwraca uwagę, że pozytywne iluzje optymalizują funkcjonowanie człowieka wtedy, gdy ich siła nie jest zbyt duża. Stają się jednak autodestruktywne, gdy przybierają postać skrajną. Autor mówi zatem o optymalnym zakresie takich złudzeń. Dla osoby psychicznie zdrowej charakterystyczne jest „umiarkowanie nierealistyczne” spostrzeganie własnych zdolności, umiejętności i cech charakteru.

Płynna nowoczesność, kategoria opisowa współczesności autorstwa Zygmunta Baumana, jest wizją świata przede wszystkim nietrwałego i niepewnego. Tomasz Targański w „Polityce” dywaguje: skoro logiką instytucji panujących nad naszą rzeczywistością jest przysłanianie prawdy, to czy sztuka jawi się jako tego świata przeciwieństwo? Michał Anioł odpowiada: „Jeśli wielki malarz tworzy dzieło, które wydaje się sztuczne i fałszywe, to fałsz ten jest prawdą”.

Zuchwałym byłoby stwierdzenie, że próby ustanowienia granicy między tym, co jest, a czego nie ma lub „raczej nie ma”, są w sztuce czymś nowym. Dyskurs toczy się co najmniej od starożytności. W XXI wieku nabiera jednak większego znaczenia, bo silniej niż kiedykolwiek określa nasze społeczne być albo nie być. W czasach „post-prawdy”, słowa roku 2016 według słownika oksfordzkiego, definiowanej jako wyższość wyobrażeń i emocji dotyczących danego zjawiska nad jego obiektywnym kształtem, nie zaskakuje ogrom indywidualnych poszukiwań. Odwołując się do założenia katastrofizmu oświeconego, że pewne jest tylko to, co niemożliwe, autorstwa współczesnego francuskiego filozofa Jeana-Paula Dupuy, warto wzorem jego koncepcji pochylić się nad rozwinięciem hipotezy.

Do udziału w wystawie zaprosiłam artystów zainteresowanych istnieniem granic między wybranym zakresem rzeczywistości i nierzeczywistości. Ich prace dotyczą przestrzeni psychologicznych, emocjonalnych, wizualnych i, powiedzmy, ogólnych. Dla twórczości każdego z nich znamienna jest chęć zbadania owej granicy, przy lekkości rozważań niedopominających się odpowiedzi. (Dobrosława Nowak)

 

 

“Living in Imagination”

artists: Bogusz Bogatko, Piotr Bosacki, Marta Ewa Buczkowska, Lim Cha, Marco Giordano, Józef Robakowski, Rozdzielczość Chleba, Gabriele De Santis, Claudia Sinigaglia, Tytus Szabelski

curator: Dobrosława Nowak

1st March – 28th April 2019

Between the initial ‘Hello, world’ and current tweets, there have been nearly thirty fat, on-line years passed. During that time we are enthusiastically inhabiting the so-called “Global Village”. The term coined in 1962 by Herbert Marshall McLuhan in his book “The Gutenberg Galaxy”, describes the mass electronic media endeavor to overturn time and space barriers and to enable people the mass communication.

The other side of the coin of this epochal achievement is a partial loss of touch with the physical reality. Madness can be explained as the process of losing sensory contact mediated by parts of the body such as ears, nose or tongue. To be crazy means to live entirely and exclusively inside one’s head, to live only in imagination.

Psychologically, an efficient protection from seeing the world in its simplest form (assuming that the “relative value” is assessed by the repetitive measurement) is provided by the great range of defense mechanisms. Classical psychology opts to get rid of patients’ cognitive distortions. It also identifies finding one’s (quasi-)objective truth with his or her mental health. In the book “Illusions that let us live” (1991), authors disprove this thesis. They claim, that the approach, which assumes, that there is a positive connection between mental health and an accurate perception of ourselves and our external reality, is fundamentally wrong. Baumeister (1989) points out that positive illusions often optimize human functioning when their strength is not too great. However, they become self-destructive when they take their extreme form. Author speaks about the optimal range of such illusions. An average, mentally healthy person, will be recognized by a “moderately unrealistic” perception of his or her skills and abilities.

The “liquid modernity”, the descriptive category of the present times, created by the Polish philosopher Zygmunt Bauman, is, above all, a vision of the unstable and uncertain world.
Tomasz Targański in “Polityka” magazine divagates: If the logic of institutions that currently rule our reality is to obscure the truth, does the artworld appear to be its opposite? Michelangelo Buonarroti responds: ‘If a great painter creates a piece of art that seems to be fake and artificial, this falsehood is the truth.’

It would be impertinent to state, that exhibited artists’ attempts to discover if something is, isn’t or “rather isn’t” are a novelty in the field of art. This discourse lasts at least from the antique times. But in the 21st century, it becomes even more important, because it defines our social “to be or not to be” more than ever. In the era of the “post-truth” – the word of the year 2016, according to the Oxford Dictionary, defined as – the superiority of the imagination and emotion that concerns a certain phenomenon over its objective shape – an enormity of individual researches does not surprise.

Referring to the assumptions of the “enlightened catastrophism”, which author, a french philosopher Jean-Paul Dupuy, claims, that “the only one is sure – what is impossible”, it’s worth to take a look at the concept and develop its hypothesis.

Artists invited to the exhibition are interested in borders between the chosen range of reality and unreality. Their works refer to psychological, digital, emotional, visual and, let’s say, general-life boundaries. Each artist express a deepen interest in the subject of borders which coexist with a subtle consent for not ever receiving and not even demanding an answer.

 

Share
wróć